Pjdziemy, pani Ewuniu, jutro z rana. O, z Anielci we trzy. Wezm, prosz pani, becik, po moim Franusiu. Moe, jak ten chopiec si chowa, bdzie dobry znak. Becik mam .. Ale nie taki. A mleko w proszku jest? Teraz tylko mleko w proszku .. Pokarm mam .. Ma pani? .. To dobrze, na pewno bdzie zdrowa, niczego wicej nie potrzeba. Wszystko si ukada jak z patka. 